Strona główna » Wspierają nas » Wolontariusze

Wolontariusze

Kiedyś wolontariuszka hospicyjna, obecnie koordynator wolontariatu. Hospicjum to dawanie komuś wsparcia, wiary i siły w trudach dnia codziennego. Poprzez moją pracę i pracę wolontariuszy chcę wspomóc nasze rodziny, personel medyczny, aby jakość życia naszych podopiecznych i ich rodzin była jak najlepsza. Lubię dawać radość drugiemu człowiekowi, śmiać się, czytać książki, chodzić po lasach. Szczęśliwa żona i mama dwójki wspaniałych pociech.

Agnieszka

Koordynator wolontariatu, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Od jakiegoś czasu zajmuję się dziećmi. Tymi zdrowymi, chorymi, i tymi z Hospicjum. Każde z nich ma ten sam uśmiech, te same oczy, które tyle mówią… Warto, naprawdę warto poświęcić trochę siebie, swój czas i siły, i serce… Jedno spojrzenie tych oczu i wiadomo, że warto pomagać. I nieprawdą jest, że wolontariusz pomaga za darmo. Dostaje najpiękniejszą nagrodę… spojrzenie dziecka.

s. Małgosia

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Jeśli moja pomoc przyniesie trochę ulgi czy wywoła uśmiech na twarzy dzieci z Hospicjum, będzie to moim największym sukcesem. Chcę i lubię pomagać innym. Wolontariat to wspaniała możliwość zdobycia nowych doświadczeń. A dzięki temu, że dostarcza mi on tyle pozytywnych odczuć, cieszę się każdym dniem życia. Polecam każdemu!

Lubię podróże i uśmiechniętych ludzi.

Lidka

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Jestem wolontariuszką, bo robienie czegoś nie dlatego, że muszę, że wypada lub dlatego, że się opłaca, ale dlatego, że mogę i chcę – to źródło radości nieporównywalnej z niczym innym.

Marzena

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Jestem w wolontariacie, bo chętnie łączę przyjemne z pożytecznym. Mimo szczerych chęci nie jestem w stanie wypisać wszystkich plusów wynikających z bycia wolontariuszem. Pomoc dzieciom, które okazują swoją wdzięczność uśmiechem czy rysunkiem na papierowym talerzyku, to coś wspaniałego. Pomagając dzieciom, dostajemy wiele w zamian, wolontariat wbrew pozorom nie jest bezinteresowny. Świadomość, że swoim działaniem przyczyniłeś się do tego, że dziecko, któremu poświęcasz czas uśmiecha się częściej, dodaje wiele energii na co dzień. Polecam każdemu!

Ania

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

„Trzeba chcieć istnieć dla drugiego człowieka, aby móc istnieć dla samego siebie.” (Louis Lavelle)

Od zawsze lubię pomagać innym, to daje inne spojrzenie na świat, uczy dostrzegać drugiego człowieka. Także pomagając, nabywam nowe doświadczenia, umiejętności, poznaję cudownych ludzi, poznaję siebie, a przede wszystkim otrzymuję najwspanialszą zapłatę, jaką jest uśmiech. Chciałabym wywoływać go jak najczęściej. Nawet niewielka dobrowolna pomoc może dać niesamowicie dużo komuś, kto jej potrzebuje. Dla mnie to ogromne źródło energii i motywacji niczym bieganie czy taniec, co po prostu uwielbiam robić. Naprawdę warto, wolontariat to wielka radość!

Magda

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

“Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas.” (Flora Edwards)

Z wolontariatem właśnie tak jest, że dajemy coś od siebie, a w zamian dostajemy dużo, dużo więcej. Jestem wolontariuszem, ponieważ chcę, aby moje życie miało sens. Lubię pomagać. Cieszy mnie każda chwila wykorzystana w taki sposób. Dzięki wolontariatowi poznałam i poznaję fantastycznych ludzi, poznaję też siebie, ciągle się rozwijam i dowiaduję nowych rzeczy o sobie, o innych ludziach i o świecie. Teraz wiem na pewno, że małe rzeczy też mają sens, że zawsze można pomóc, tylko czasem trzeba po prostu zapytać.

Ania

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością”. (Jan Paweł II)

Być wolontariuszem – dwa proste słowa, a tak wiele mogą znaczyć. Jedni uważają, że aby nim być, koniecznie trzeba należeć do specjalnej grupy, stowarzyszenia, czy też jakiejkolwiek organizacji zajmującej się pomocą. Dla mnie to pojęcie ma dużo większe znaczenie. Praca wolontariusza nie kończy się na przynależności do jakiejś grupy i wykonywaniu ściśle określonych obowiązków. Trzeba nim być 24 godziny na dobę. W najprostszy sposób pomagać bliźniemu w codziennych życiowych sytuacjach. Wolontariusz powinien się kształcić i podążać drogą życzliwości i miłości do bliźniego. Mamy sporo szans, a wręcz na każdym kroku trafia się możliwość okazania swojej dobroci i miłości do ludzi.

Każdy człowiek pragnie żyć w świecie, w którym jest więcej dobra niż zła. Niestety większość ludzi poprzestaje tylko na pragnieniu. Na szczęście są tacy, którzy przechodzą do czynów. Stwarzają lepszy świat poprzez rozdawanie promyków radości i miłości otaczającym ich ludziom każdego dnia. Wówczas, nawet tego nieświadomi, zyskują miano wolontariuszy. Najlepszym tego przykładam jest Jan Paweł II, który powiedział i sam stosował się do tych słów: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest i nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”.

Powodów, dla których to robię, jest wiele. Najważniejsze jest dla mnie widzieć uśmiech i iskierki wdzięczności w oczach człowieka, któremu pomogłem. Jego radość jest dla mnie największym skarbem, który mogę od niego otrzymać. Wówczas czuję, że dostałem o wiele więcej, niż dałem, i mój wysiłek nie idzie na marne. Wiem, że jestem komuś potrzebny, i ta świadomość dodaje mi pewności siebie, podnosi moje poczucie własnej wartości. Maria Konopnicka napisała piękne słowa: „A gdy serce twe zamroczy myśl, że żyć nie warto, z łez ocieraj cudze oczy choćby twoich nie otarto”. Niesienie pomocy i wsparcia innym jest jednocześnie lekarstwem dla nas samych.

Wolontariat to nie tylko przyjemność i satysfakcja, ale także wielki trud, dużo wyrzeczeń, przełamywanie własnych barier. To prawdziwa szkoła życia, która przygotowuje nas do stawiania czoła prawdziwym problemom w dorosłym życiu. Nieraz jest ciężko, nieraz przychodzi zniechęcenie, ale świadomość, że ktoś nas potrzebuje, dodaje motywacji, pomaga kształtować w nas silną wolę i zdolność do poświęcenia. Jest to także wielka odpowiedzialność za ludzi, którym niesie się pomoc. Wolontariusz jest zazwyczaj obdarzany dużym zaufaniem i musi dbać o to, aby tego zaufania nie nadużywać.

Będąc wolontariuszem, mogę poznać wielu wspaniałych ludzi, którzy mają ten sam cel, co ja, i patrzą w tym samym kierunku. Takie znajomości są w stanie przetrwać wiele lat. W dzisiejszym świecie szczególnie trudno jest znaleźć człowieka kierującego się w życiu szlachetnymi wartościami, a wolontariat właśnie z takich ludzi się składa. Ponadto teraz mam świadomość, że kiedy ja będę potrzebował kiedyś pomocy, dostanę ją. To daje mi poczucie bezpieczeństwa.

Zbigniew

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Wiele osób mnie pyta, dlaczego zdecydowałam się na wolontariat w Hospicjum dla dzieci, a odpowiedź na pytanie jest bardzo prosta: kocham ludzi, a dzieci kocham miłością szczególną. Nie mam własnej rodziny, więc swój czas chcę poświęcać innym rodzinom. Wolontariat to nieustająca radość, zagadka, rozwój, poznawanie siebie i innych, dzielenie się pasjami, a przede wszystkim to spełnianie najważniejszego przykazania: Kochaj bliźniego jak siebie samego, więc kocham i z miłości tej właśnie pomagam.

Magdalena

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Pomaganie ludziom jest ważną częścią mojego życia. Działam nie tylko w Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska, ale też w Miejskim Klubie Sportowym w Świdnicy (odpowiadam za punktację podczas meczów), w fundacji Młodzi Młodym (koncert Betlejem Wrocławskie), pomagam przy organizacji igrzysk World Games 2017 i służę w kościele jako lektor. Jestem wszędzie tam, gdzie tylko da się zrobić dobrego 🙂

Piotr

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Wolontariuszką jestem od marca 2017 r. To moja próba dziękowania za dobro, które otrzymałam w życiu. Pracuję w Poczcie Polskiej S.A. przy archiwizacji dokumentów i mam nadzieję, że wkrótce przejdę na emeryturę, aby mieć więcej czasu dla innych i na pisanie ikon, które jest moją pasją.

Wolontariat w Hospicjum nadaje sens mojemu życiu i pozwala choć trochę uwolnić się od mojego egoizmu.

Hospicjum dla dzieci to enklawa – wyspa pełna niezwykłych dzieci, obdarowujących dorosłych swoją dojrzałością, oraz dorosłych, którzy chcą obdarowywać dzieci zanurzone w rzeczywistości niezawinionego cierpienia.

Tamara

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Jestem w wolontariacie, ponieważ pragnę wnieść coś do czyjegoś życia, uszczęśliwić kogoś, dotknąć jego serca. Być przy nim, gdy będzie mnie najbardziej potrzebował, gdy poczuje się samotny. Stać się ramionami, w których zawsze może się skryć, poczuć się bezpieczny, potrzebny i wspierany, dzielić ze mną zarówno śmiech, jak i łzy.

Mimo iż mam dopiero 18 lat, pragnę kształcić się i podążać drogą, w której będę mogła dać z siebie to, co najlepsze. Podjęcie się tej funkcji jest wielką odpowiedzialnością, jednak wspomnienia i doświadczenie, jakie zyskujemy, są bezcenne i warte walki ze wszelkimi przeciwnościami.

Wolontariat jest dla mnie grupą, która odnajduje się wzajemnie i wspólnie tworzy coś niezwykłego. Stajemy się rodziną – wszyscy jesteśmy częścią siebie – zarówno wolontariusze, jak i podopieczni. Całe szczęście, które ofiarujemy i zyskujemy, to, co razem przeżywamy – tego nic nam nie odbierze. Jesteśmy pierwszą pomocą codzienności, apteczką na trudy życia.

Julia

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Wolontariuszką Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska jestem od pół roku. Postanowiłam wypełnić przyrzeczenie, które kiedyś złożyłam, i zająć się pracą na rzecz innych, w tym wypadku chorych dzieci. Ponieważ  z  zawodu jestem nauczycielką, dzieci są moją miłością i wyzwaniem. Hospicjum to dla mnie miejsce, gdzie niebo łączy się z ziemią, doczesność z wiecznością, a ja jestem małą drobinką, która chcąc dawać coś od siebie tym najmniejszym, potrzebującym, otrzymała tysiąckroć więcej.

Asia

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Praca z dziećmi, pomoc przy akcjach, a nawet same zebrania wolontariuszy dają mi mnóstwo pozytywnej energii. Dla mnie oczywistą rzeczą jest to, że jak tylko można pomóc – pomagam. Uśmiech drugiej osoby jest dla mnie największym motywatorem i wywołuje również uśmiech na mojej twarzy. I tak jest w Hospicjum, my cieszymy się z najmniejszych rzeczy i możemy sprawiać radość innym.

Jestem w Hospicjum dopiero od października 2016 roku, na co dzień studiuję i działam w organizacjach studenckich, a moją pasją jest sport. Mimo że jestem tu od niedawna, uwielbiam to. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, dużo się nauczyłam i wiem, że dołączenie do grona wolontariuszy Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska było świetną decyzją.

Marysia

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Dołączyłam do wolontariatu w Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska z potrzeby serca. Czułam, że to mój obowiązek, taki nieprzymuszony, pełen entuzjazmu obowiązek poświęcenia swojego czasu potrzebującym – w szczególności dzieciom. Mając pojęcie o tym, jak dużo miłości powinny otrzymywać dzieci, zostałam wolontariuszem rodzinnym.

Agnieszka

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Jestem empatyczny, wyrozumiały, otwarty. Nie oceniam ludzi po wyglądzie – liczy się dla mnie to, jakie mają serce. Jestem komunikatywny, umiem współczuć drugiej osobie, jestem pomocny i tolerancyjny.

Marcin

Wolontariusz, Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska

Chcesz zostać wolontariuszem naszego hospicjum dla dzieci?

Koniecznie przeczytaj

Ciasteczka

Ta witryna korzysta z plików cookies i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie.
Więcej informacji

Sukces! Zostałeś zapisany!

Przypnij na Pinterest

Udostępnij znajomym